26 gru 2015

Kilka słów o Wigilii i Bożym Narodzeniu all'italiana

To jak postrzegamy świat zależy przede wszystkim od naszego nastawienia. Jeśli uważamy, że święta we Włoszech są "ble", bo to włoskie święta a nie polskie, to lepiej zostać w domu i płakać w poduszkę. Z jednej strony nie ma karpia, nie ma pierogów, nie ma nawet choinki (!) ..... jest inaczej, dziwnie, nietypowo. Gorzej? Hmm....  Zdecydowanie mniej świątecznie.
Panettone


24 grudnia, godzina 22:00

Po skróconej wersji polskiej Wigilii ruszamy na "miasto", bo tak nakazuje włoska nazwijmy to...tradycja. 24 grudnia powinniśmy spotkać się ze znajomymi i wspólnie świętować nadchodzące święta (a to one jeszcze nie nadeszły?). Wieczór jak wieczór, wszystkie bary otwarte. Na rozgrzanie pijemy pomarańczowy punch (30% bomba alkoholowa) serwowany w takich oto szklaneczkach.

Punch
Wszystkie zamieszczone poniżej zdjęcia fot. M. Guszkowska
O północy zapełnia się kościół a po pasterce rynek. Można napić się grzanego wina i przekąsić małe co nieco. Brakuje tylko śniegu i kolędników, ale atmosfera JEST i tu pojawia się duuuży plus.





Godzina 1 w nocy. Bar wypełniony po brzegi...


Podwodna szopka
25 grudnia, godzina 12:00

O dwunastej zerozero zasiadamy do stołu. Nie ma choinki, nie ma szopki, ale przynajmniej stół prezentuje się iście świątecznie.

Na początek ruszamy z przystawkami:

- łosoś, tuńczyk, krewetki w sosie koktajlowym i inne owoce morza, deska wędlin, marynowane cebulki itp.





 - lasagne z karczochami i rosół z kury z raviolini



- sorbet cytrynowy

- gotowana kura (!)


- rolada mięsna


- na deser tym razem tzw. pastine - malutkie, słodkie wypieki o najróżniejszych kształtach i smakach.  

Tradycyjnie na włoskim stole królują dwie najsłynniejsze babki świąteczne- PANDORO (drożdżowa, maślana babka) i PANETTONE (drożdżowe ciasto z bakaliami). Najlepiej smakują polane sosem waniliowym - palce lizać! Jeśli chcecie kupić pyszną babę, wybierzcie się do cukierni. Będzie 3 lub 4 razy droższa niż ta ze sklepu, ale uwierzcie mi - czuć różnicę!

Kolejnym typowym włoskim bożonarodzeniowym przysmakiem jest torrone - najlepiej określić jest go jako rodzaj słodkiej masy na bazie miodu, cukru i białek jaj z dodatkiem przeróżnych orzechów. PYCHOTA! U nas zaserwowany w wersji mini wśród innych cukierków.

Po deserze mandarynki i orzechy a na koniec obowiązkowo kawka, grappa i limoncello.

4 godziny biesiadowania i po świętach. Co Wy na to?

mg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz